Archive for Styczeń, 2015

  • Do powieści Grahama Mastertona wróciłem z okazji pojawienia się na rynku szóstego już polskiego wydania tej książki. Wcześniej znałem ja z kilkukrotnego czytania w wydaniu Amber Horror z 1991 roku i także do tego wydania będę się odwoływał, szczególnie w akapicie dotyczącym okładek. Nie ukrywam, że lubię taki rodzaj horroru i z tym większą przyjemnością zabrałem się za przypomnienie sobie czytanej kilka dobrych lat wcześniej powieści. Kostnica jest to dokładnie taki horror jaki uwielbiam, nie stechnicyzowany i nie nowoczesny, podobnie jak Studnie Piekieł jawnie odwołujący się do tradycji […]

    Graham Masterton – Kostnica – Indiańskich legend ciąg dalszy

    Do powieści Grahama Mastertona wróciłem z okazji pojawienia się na rynku szóstego już polskiego wydania tej książki. Wcześniej znałem ja z kilkukrotnego czytania w wydaniu Amber Horror z 1991 roku i także do tego wydania będę się odwoływał, szczególnie w akapicie dotyczącym okładek. Nie ukrywam, że lubię taki rodzaj horroru i z tym większą przyjemnością zabrałem się za przypomnienie sobie czytanej kilka dobrych lat wcześniej powieści. Kostnica jest to dokładnie taki horror jaki uwielbiam, nie stechnicyzowany i nie nowoczesny, podobnie jak Studnie Piekieł jawnie odwołujący się do tradycji […]

    Czytaj dalej...

  • Powieść Wielki Marsz’ wydana została przez autora ukrywającego sią pod pseudonimem Richard Bachman w 1979 roku. Od czasów poznania książki ta decyzja mnie mocno dziwiła, jest to bowiem jedna z najlepszych powieści mistrza amerykańskiej literatury współczesnej a przy okazji jest to jedna z lepszych i bardziej przejmujących powieści całej socjologicznej fantastyki, tej uprawianej u nas przez Zajda, Oramusa czy Huberatha a w USA przez Philipa Dicka choćby. Powieści nie skupiającej się na technologicznych gadżetach a na możliwych ścieżkach i sposobach rozwoju społeczeństwa w przyszłości i jego kontroli, tak […]

    Stephen King – Wielki Marsz… już na horyzoncie?

    Powieść Wielki Marsz’ wydana została przez autora ukrywającego sią pod pseudonimem Richard Bachman w 1979 roku. Od czasów poznania książki ta decyzja mnie mocno dziwiła, jest to bowiem jedna z najlepszych powieści mistrza amerykańskiej literatury współczesnej a przy okazji jest to jedna z lepszych i bardziej przejmujących powieści całej socjologicznej fantastyki, tej uprawianej u nas przez Zajda, Oramusa czy Huberatha a w USA przez Philipa Dicka choćby. Powieści nie skupiającej się na technologicznych gadżetach a na możliwych ścieżkach i sposobach rozwoju społeczeństwa w przyszłości i jego kontroli, tak […]

    Czytaj dalej...

  • Za wydaną nakładem Runy antologię opowiadań o Arvialdzie z Wybrzeża zabierałem się kilkukrotnie, za każdym razem ja odkładając zniechęcony zbyt lekkim dla mnie i nieco zbyt parodystycznym klimatem książki. Trzeba było kilku smutnych i ponurych powieści pod rząd za które się zabrałem bym docenił optymizm i lekkość tego faktycznie nieco prześmiewczego i bajkowego fantasy. Kim jest Arivald? Mi skojarzył się nieco z pratchettowskim Ricewindem skrzyżowanym może nieco z wiedźminem, bo Arivald to taki czarodziej żołnierz co przyfasolić pięścią też potrafi, wódki się napije a i do zamtuzu chętnie […]

    Jacek Piekara – Ani Słowa Prawdy (Antologia Opowiadań)

    Za wydaną nakładem Runy antologię opowiadań o Arvialdzie z Wybrzeża zabierałem się kilkukrotnie, za każdym razem ja odkładając zniechęcony zbyt lekkim dla mnie i nieco zbyt parodystycznym klimatem książki. Trzeba było kilku smutnych i ponurych powieści pod rząd za które się zabrałem bym docenił optymizm i lekkość tego faktycznie nieco prześmiewczego i bajkowego fantasy. Kim jest Arivald? Mi skojarzył się nieco z pratchettowskim Ricewindem skrzyżowanym może nieco z wiedźminem, bo Arivald to taki czarodziej żołnierz co przyfasolić pięścią też potrafi, wódki się napije a i do zamtuzu chętnie […]

    Czytaj dalej...

  • Przeczytana chwilę wcześniej przygody Arivalda narobiły mi apetytu na literaturę fantasy tak że postanowiłem zabrać się za czekające na półce już od zeszłego lata, wznowione przez Rebis powieści Glena Cooka. Imperium Grozy cykl dark fantasy, napisany jeszcze przed Czarną Kompanią, pierwszy tom pochodzi z samego końca lat siedemdziesiątych. Wśród polskich czytelników cykl ten stał zawsze nieco z boku, za świecąca triumfy powodzenia i popularności wspomnianą właśnie Czarną Kompanią i oczywiście za łączącym fantasy i kryminał noir cyklem przygód Detektywa Garreta. Podobnie jak Joe Haldeman tak i Glen Cook wprowadził […]

    Glen Cook – Okrutny Wiatr… Cykl Imperium Grozy, tomy I-III

    Przeczytana chwilę wcześniej przygody Arivalda narobiły mi apetytu na literaturę fantasy tak że postanowiłem zabrać się za czekające na półce już od zeszłego lata, wznowione przez Rebis powieści Glena Cooka. Imperium Grozy cykl dark fantasy, napisany jeszcze przed Czarną Kompanią, pierwszy tom pochodzi z samego końca lat siedemdziesiątych. Wśród polskich czytelników cykl ten stał zawsze nieco z boku, za świecąca triumfy powodzenia i popularności wspomnianą właśnie Czarną Kompanią i oczywiście za łączącym fantasy i kryminał noir cyklem przygód Detektywa Garreta. Podobnie jak Joe Haldeman tak i Glen Cook wprowadził […]

    Czytaj dalej...