Archive for Marzec, 2016

  • Mieszanka hard SF i fantasy? Planeta odgrodzona od reszty wszechświata kopułą a pod nią miasta pełne techniki ale i magów bojowych? Jak się okazuje jest to możliwe. Także z powodu tego szokującego połączenia powieść zrobiła sporo zamieszania w drugiej połowie lat 90, potem zeszła właściwie z popularnością do podziemia. Niesłusznie, ale jest to poniekąd zrozumiałe – autor swoimi pomysłami i wizją przyszłości, także tymi z Okablowanych czy ze Stacji Aniołów a już najbardziej w Aristoi, także przecież pochodzącymi z początków lat 90″ mocno wyprzedził epokę w której ta […]

    Walter Jon Williams – Metropolita – Magia i fantastyka…

    Mieszanka hard SF i fantasy? Planeta odgrodzona od reszty wszechświata kopułą a pod nią miasta pełne techniki ale i magów bojowych? Jak się okazuje jest to możliwe. Także z powodu tego szokującego połączenia powieść zrobiła sporo zamieszania w drugiej połowie lat 90, potem zeszła właściwie z popularnością do podziemia. Niesłusznie, ale jest to poniekąd zrozumiałe – autor swoimi pomysłami i wizją przyszłości, także tymi z Okablowanych czy ze Stacji Aniołów a już najbardziej w Aristoi, także przecież pochodzącymi z początków lat 90″ mocno wyprzedził epokę w której ta […]

    Czytaj dalej...

  • Wspomnienie Lodu ukazało się w oryginale, czyli w języku angielskim w 2001 roku, u nas pojawiło się dość szybko, bo już w 2002 roku, także, jak poprzednie tomy w tłumaczeniu Michała Jakuszewskiego. Ta cześć mnie, mimo solidnej i mocnej fabuły, mocno rozłożyła a nawet zmęczyła. Nie wiem czy nie była to najdlużej przeze mnie czytana i najbardziej wymęczona cześć serii. Za pierwszym razem czytałem tą powieść z niejakim ociąganiem ale teraz, za drugim razem, wielokrotnie ją odkładałem, wracałem do niej po parunastu dniach, znów trochę przeczytałem i znów […]

    Steven Erikson – Wspomnienie Lodu [cykl Malazański #3]

    Wspomnienie Lodu ukazało się w oryginale, czyli w języku angielskim w 2001 roku, u nas pojawiło się dość szybko, bo już w 2002 roku, także, jak poprzednie tomy w tłumaczeniu Michała Jakuszewskiego. Ta cześć mnie, mimo solidnej i mocnej fabuły, mocno rozłożyła a nawet zmęczyła. Nie wiem czy nie była to najdlużej przeze mnie czytana i najbardziej wymęczona cześć serii. Za pierwszym razem czytałem tą powieść z niejakim ociąganiem ale teraz, za drugim razem, wielokrotnie ją odkładałem, wracałem do niej po parunastu dniach, znów trochę przeczytałem i znów […]

    Czytaj dalej...